Aspirat

aspiratAspirat był dla mnie okresem pierwszych kroków w Nazarecie i poznawania życia zakonnego. Czas rozeznawania i poznawania wspólnoty. Czas radości i niespodzianek ;)

Bóg każdego dnia utwierdzał mnie w powołaniu i dawał radość z tego, że jestem w Nazarecie.

Poznałam wspaniałe osoby i uczyłam się żyć we wspólnocie. Mogłam tak jak Maria i Marta łączyć pracę i modlitwę. Najtrudniejsze było dla mnie poranne wstawanie ;) . Trudna była na początku oczywiście rozłąka z rodziną i przyjaciółmi, szczególnie dlatego, że nie wszyscy do końca zaakceptowali moją decyzję. Dlatego był to też dla mnie i dla nich czas stopniowego przyzwyczajania się do nowej sytuacji. Bardzo ważna wtedy była dla mnie nasza mała wspólnota aspirancka i to, że razem mogłyśmy przeżywać radosne, ale też trudniejsze momenty. Bardzo szybko zżyłyśmy się ze sobą i coraz bardziej czułyśmy się w Nazarecie jak u siebie.

Bardzo miło wspominam aspirat, przede wszystkim jako doświadczenie miłości Boga we wspólnocie.

Był to też czas oczekiwania na przyjęcie do Zgromadzenia, (na sukienkę i wejście za klauzurę;) i na to, żeby wreszcie powiedzieć: „Jestem siostrą nazaretanką!”

POWRÓT