Męczennice z Nowogródka

Męczennice z Nowogródka

(artykuł drukowany w: Tygodnik Katolicki „Niedziela” nr 9/2008)

„Dziękujemy Wam, błogosławione Męczennice z Nowogródka za świadectwo miłości, za przykład chrześcijańskiego bohaterstwa i zawierzenia mocy Ducha Świętego…”. Tymi słowami Ojciec Święty Jan Paweł II ukazał światu przykład męczeństwa 11 sióstr zakonnych ze Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu i w dniu 5 marca 2000 roku dokonał beatyfikacji Matki Stelli i 10 Towarzyszek. Uroczystość ta rozpoczynała cały szereg kanonizacji i beatyfikacji, które przypadły w szczególnym roku Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa. Jedenaście nazaretanek zostało rozstrzelanych przez żołnierzy niemieckich w mickiewiczowskim Nowogródku, na terenie dzisiejszej Białorusi. Mordu tego dokonali okupanci hitlerowscy wczesnym rankiem 1 sierpnia 1943 roku.

Ojciec Święty Jan Paweł II w homilii podczas beatyfikacji dokonywanej na Placu Św. Piotra przed Bazyliką Watykańską mówił o zwyczajnym, zakonnym życiu nazaretanek, które „przed wybuchem wojny i w czasie okupacji gorliwie służyły mieszkańcom Nowogródka, czynnie włączając się w duszpasterstwo, szkolnictwo, pełniły różnorakie dzieła miłosierdzia. Ich miłość do tych, wśród których pełniły swoją misję, nabrała szczególnego wyrazu w obliczu okrucieństwa hitlerowskiego najeźdźcy. Zgodnie i jednomyślnie ofiarowały Bogu swoje życie, prosząc, aby w zamian zostało zachowane życie ojców i matek rodzin oraz kapłana – miejscowego duszpasterza…”.

Był taki dzień podczas długiej, okupacyjnej nocy, gdy w połowie lipca 1943 roku do domu zakonnego nazaretanek w Nowogródku dotarła pełna grozy informacja o aresztowaniu ponad 100 członków wielu rodzin z miasta. W niedługi czas później siostry zostały poruszone kolejną wiadomością o wciągnięciu na listę osób przeznaczonych do uwięzienia jedynego kapłana i duszpasterza w okolicy, ks. Aleksandra Zienkiewicza. Dwunastoosobowa wspólnota zakonna miała świadomość dokonujących się okrucieństw wojennych. Siostry przeżyły już w Nowogródku doświadczenie wywożenia na Sybir licznych Polaków podczas sowieckiej okupacji tych ziem od 17 września 1939 do 22 czerwca 1941 roku. Kolejny okupant również nie oszczędzał mieszkańców tych ziem. W lipcu 1942 roku z rąk żołnierzy niemieckich zginęło podczas zbiorowej egzekucji ponad 60 Polaków, w tym dwóch kapłanów z okolicznych parafii. Kolejne masowe egzekucje nastąpiły na wiosnę 1943 roku, w których obok kolejnych dziesiątków członków rodzin z okolicy Nowogródka zginęło także 6 proboszczów i wikarych z pobliskich parafii. Siostry współcierpiąc z rodzinami dotkniętymi tragedią utraty bliskich nie mogły pozostać obojętne na informacje o kolejnych falach represji wymierzonych w mieszkańców miasta i okolicy. Wsłuchiwały się w głosy zatrwożonych sąsiadów, przeżywających gehennę niepewności o losy najbliższych. Długi czas spędzały na modlitwie w miejscowym Kościele Farnym i w dwa dni po kolejnych aresztowaniach przełożona wspólnoty, Matka Stella Mardosewicz w imieniu wszystkich sióstr do kapelana – ks. A. Zienkiewicza wypowiedziała znamienne słowa: „Mój Boże, jeżeli potrzebna jest ofiara z życia, niech raczej nas rozstrzelają, aniżeli tych, którzy mają rodziny – modlimy się nawet o to”. W kilka dni później, gdy już wiadomo, że kilku aresztowanych wróciło do domów, a inni zamiast grożącej im egzekucji zostali wywiezieni na roboty do Niemiec, pojawiło się kolejne niebezpieczeństwo dotyczące jedynego kapłana w okolicy, którego nazwisko znalazło się na liście osób przeznaczonych do uwięzienia. Ksiądz Aleksander Zienkiewicz po latach tak wspominał reakcję sióstr na tę kolejną falę terroru okupacyjnego: W parę dni po odejściu transportu z więźniami, gdy pogrążony w smutku, z ciężarem w sercu, kontrastującym z pyszną, letnią pogodą, stałem na progu zakrystii, podeszła ku mnie Matka Stella i znowu z prostotą godną wielkich czasów oświadczyła mi bez żadnych wstępów i dobranych słów (słowa były wówczas zbyt słabym środkiem wypowiadania myśli i przeżyć): „ Boże, mój Boże, Ksiądz Kapelan jest o wiele potrzebniejszy na tym świecie, niż my, toteż modlimy się teraz o to, aby Bóg raczej nas zabrał, niż Księdza, jeżeli jest potrzebna dalsza ofiara…”.

Niespodziewanie 31 lipca wieczorem siostry otrzymały nakaz natychmiastowego stawienia się do komisariatu Gestapo. Po krótkim przesłuchaniu wywieziono je za miasto z zamiarem dokonania egzekucji. Planom żołnierzy przeszkodził zbyt duży ruch na drodze, bowiem grupki ludzi powracały z pól i prowadziły zwierzęta z pastwisk. Samochód z siostrami powrócił do komisariatu, a Jedenaście nazaretanek spędziło noc w piwnicy budynku Gestapo. Wczesnym rankiem 1 sierpnia 1943 roku Niemcy ponownie załadowali siostry do samochodu pod plandekę i wywieźli do lasu w kierunku Nowojelni i tam dokonali egzekucji.

Z zawieruchy wojennej ocaleli wszyscy, za których siostry złożyły ofiarę z życia. Przed ośmiu laty Ojciec Święty Jan Paweł II mówił do pielgrzymów zgromadzonych na Placu Św. Piotra: „Bóg przygotowywał je powoli na tę chwilę największej próby. Ziarno łaski rzucone na glebę ich serc w chwili chrztu świętego, a potem pielęgnowane wielką troską i odpowiedzialnością, zakorzeniło się głęboko i wydało najwspanialszy owoc, jaki jest dar z własnego życia(…) Tak, nie ma większej miłości od tej, która gotowa jest oddać życie za braci”.

Ofiara z życia Sióstr jest aktualna w wiele lat po Ich męczeńskiej śmierci. Obecnie liczna rzesza osób, a także całych rodzin poleca wstawiennictwu błogosławionej Marii Stelli i Dziesięciu Towarzyszek – Nazaretanek z Nowogródka różne problemy i kłopoty, ufając w ciągle żywe owoce Ich męczeństwa.

Najświętsza, Niewysłowiona Trójco, bądź uwielbiona za dar bł. Marii Stelli i Dziesięciu Towarzyszek ze Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu, które na wzór Chrystusa złożyły całkowitą ofiarę z siebie za bliźnich.

Boże pełen miłości i miłosierdzia, przez Ich męczeńską śmierć i wstawiennictwo, udziel nam łaski, o którą pokornie prosimy …, abyśmy mogli swoim życiem świadczyć tak jak one o Królestwie Twojej Miłości i szerzyć je wśród siebie, w rodzinach i w świecie. Amen.

Błogosławione Siostry Męczennice z Nowogródka módlcie się za nami.

Powrót